Przeskocz do treści Przeskocz do menu

Mam pociąg do Wolontariatu

Dotyczy projektu: .

Dzisiaj odbyła się druga część inicjatywy mającej na celu promocję wolontariatu systematycznego. Wzięli w niej udział Wolontariusze oraz zaproszeni Goście, którym chcieliśmy pokazać, na czym polega regularne, odpowiedzialne pomaganie i jak wielką wartość może przynosić zarówno osobom otrzymującym wsparcie, jak i całej społeczności.

Pierwsza część inicjatywy odbyła się na początku lipca. Była okazją do rozmowy o wolontariacie, poznawania jego różnych wymiarów oraz przybliżenia uczestnikom idei systematycznego zaangażowania na rzecz innych osób.

Podczas drugiego spotkania chcieliśmy pójść krok dalej.

Nie tylko mówić o współpracy, ale pozwolić jej doświadczyć.

Każdy otrzymał swój fragment

Hasłem spotkania było „Mam pociąg do Wolontariatu”.

Wolontariusze i zaproszeni Goście zostali podzieleni na kilka grup. Każda z nich otrzymała do przygotowania jeden wagonik.

Na początku były to osobne elementy. Każda grupa pracowała niezależnie nad swoją częścią, wykorzystując kolorowe kartki, klej, flamastry i własne pomysły.

Rozpoczęła się wspólna praca twórcza. Uczestnicy rwali papier na drobne fragmenty i cierpliwie wyklejali nimi swoje wagoniki. Powstawały rysunki, napisy, symbole i kolorowe kompozycje.

Każdy mógł znaleźć dla siebie zadanie. Jedni przyklejali, inni rysowali, ktoś podsuwał pomysły, ktoś dopracowywał szczegóły. Wszyscy byli zaangażowani, a każdy wnosił do wspólnej pracy coś od siebie.

To właśnie ten proces był jednym z najważniejszych elementów spotkania.

Bo wolontariat również składa się z wielu pozornie niewielkich działań.

Z wagoników powstał pociąg

Najważniejszy moment przyszedł wtedy, gdy uczestnicy zakończyli swoją pracę i ustawili wszystkie przygotowane elementy obok siebie.

Dopiero wówczas można było zobaczyć całość.

Kilka różnych wagoników stworzyło jeden wspólny, kolorowy pociąg.

I właśnie ten obraz najlepiej oddawał przesłanie całej inicjatywy.

Każda grupa przygotowała tylko jeden fragment. Każda osoba wykonała niewielką część zadania. Nikt sam nie stworzył całego dzieła.

Ale bez tych wszystkich pojedynczych elementów pociąg nie mógłby powstać.

Tak samo jest w wolontariacie.

Siła systematycznego pomagania

Wolontariat systematyczny często składa się z działań, które pojedynczo nie wydają się spektakularne.

To może być godzina poświęconego czasu, rozmowa, telefon, wspólny spacer, pomoc w codziennej sprawie, towarzyszenie drugiej osobie czy przygotowanie kolejnego spotkania.

Prawdziwa siła takich działań ujawnia się jednak wtedy, kiedy są one regularne.

Wolontariat systematyczny oznacza bowiem obecność. Odpowiedzialność. Budowanie relacji. To świadomość, że druga osoba może na nas liczyć nie tylko raz, ale również podczas kolejnego spotkania i kolejnego wspólnego działania.

Z czasem pojedyncze gesty zaczynają tworzyć coś znacznie większego.

Podobnie jak podczas naszego spotkania drobne fragmenty papieru, cierpliwie przyklejane jeden po drugim, stopniowo tworzyły cały obraz.

Nie każdy musi robić wszystko

Spotkanie pokazało również, że wspólne działanie nie oznacza, iż każdy musi wykonywać dokładnie te same zadania.

Ludzie mają różne możliwości, talenty, doświadczenia i pomysły. Jedna osoba świetnie organizuje, druga potrafi słuchać, ktoś jest niezwykle kreatywny, a ktoś inny wnosi spokój, cierpliwość czy umiejętność budowania relacji.

W wolontariacie każda z tych cech może być potrzebna.

Nie chodzi więc o to, aby jedna osoba zrobiła wszystko.

Chodzi o to, aby każdy odpowiedzialnie wniósł swój własny element.

Podczas spotkania było to widoczne niemal dosłownie. Każdy wagonik wyglądał inaczej i został wykonany w inny sposób. Jednak dopiero po połączeniu wszystkich elementów można było zobaczyć pełny obraz.

Wolontariusze nie tylko uczestnikami, ale również twórcami

Szczególną wartością inicjatywy było zaangażowanie samych Wolontariuszy w jej przygotowanie i realizację.

Zgodnie z założeniami przedsięwzięcia grupa Wolontariuszy, pod opieką koordynatora inicjatywy, brała udział w przygotowaniu działań, ich przeprowadzeniu oraz podsumowaniu.

Wolontariusze nie byli więc jedynie odbiorcami spotkania.

Byli jego współtwórcami.

To szczególnie ważne w inicjatywie mającej promować wolontariat systematyczny. Najlepiej bowiem opowiadają o nim ci, którzy sami wiedzą, czym jest regularna obecność, odpowiedzialność za drugiego człowieka i konsekwentne poświęcanie swojego czasu na rzecz innych.

Zaproszeni Goście mogli dzięki temu nie tylko usłyszeć o wolontariacie, ale również spotkać osoby, które realizują go w praktyce.

Jeden wagonik to dopiero początek

Tytuł spotkania „Mam pociąg do Wolontariatu” okazał się więc nie tylko hasłem, ale także bardzo trafną metaforą.

Każdy z nas może dołożyć swój wagonik.

Jedna osoba wnosi czas. Inna doświadczenie. Kolejna pomysł, cierpliwość, energię albo umiejętność słuchania.

Pojedynczo są to małe elementy.

Jednak kiedy się połączą i kiedy to zaangażowanie nie jest jednorazowe, lecz systematyczne, zaczynają tworzyć ogromną wartość.

Społeczną. Relacyjną. Ludzką.

Nasz kolorowy pociąg pokazał to najlepiej:

Nie trzeba zrobić wszystkiego. Wystarczy odpowiedzialnie dołożyć swoją część. Bo dopiero razem możemy naprawdę daleko dojechać.

Nie zabrakło również chwili na wspólny poczęstunek — przy kawie, herbacie i słodkim co nieco był czas na rozmowy, wspomnienia i swobodną integrację. Spotkanie zakończyliśmy przy ognisku z kiełbaskami, które stworzyło jeszcze jedną okazję do bycia razem i cieszenia się wspólnie spędzonym czasem.

Było to także spotkanie o szczególnym znaczeniu — z jednej strony stanowiło podziękowanie dla Wolontariuszy za ich dotychczasową pracę, zaangażowanie i serce wkładane w działania Fundacji, z drugiej zaś było symbolicznym powitaniem nowych osób, które właśnie dołączają na pokład naszej Fundacji i rozpoczynają swoją wolontariacką drogę.

Ikona wstecz Wróć do aktualności

Ikona do góry